5 czerwca Dniem Bez Foliówki
Każdego dnia sklepy rozdają lawinę torebek klientom, którzy bez opamiętania zabierają je do domów wraz z zakupami, a następnie bez namysłu wyrzucają do kosza na śmieci. Wówczas zaczyna się prawdziwy problem. Tym poważniejszy, że większość ludzi nie uświadamia sobie, iż na każdym z nas spoczywa obowiązek troski o zasoby naturalne, a taka foliówka rozkłada się nawet 400 lat!
Z pewnością refleksji tej brakuje też wprowadzającym jednorazówki na rynek, a zwłaszcza różnym placówkom handlowym. Pomimo przyjętej w Polsce zasady odpowiedzialności za wprowadzane odpady, nie przekłada się to na konkretne opłaty i w efekcie płaci konsument.
Zdaniem Krzysztofa Kawczyńskiego, Prezesa Polskiego Systemu Recyclingu, rocznie wg danych szacunkowych, na rynek krajowy handel wprowadza ponad 100 mln toreb jednorazowych, czyli ok. 50-70 tys. ton tworzyw sztucznych, co stanowi ok. 10% ogólnej masy wprowadzanych na rynek krajowy tworzyw sztucznych w postaci opakowań. Jak zabójcze może być to zjawisko dla zasobów naturalnych, nie trzeba chyba nikogo przekonywać.
Stąd też, właśnie dziś, 5 czerwca, z inicjatywy WWF, jednej z największych na świecie organizacji pozarządowych zajmujących się ochroną przyrody, zbierane będą podpisy pod projektem ustawy Obywatelskiego Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej na rzecz wycofania ze sklepów bezpłatnych, jednorazowych opakowań foliowych.
Jak dotąd zebrano ponad 33 tysiące głosów, a do akcji włączyły się nie tylko niektóre sieci handlowe, ale również miasta i gminy. I choć pomysł sam w sobie ma szczytny cel, wydaje się być zabiegiem „pod publiczkę”, bo nie idą za nim żadne działania edukacyjne społeczeństwa czy rozwiązania alternatywne. A zdaniem Jacka Bożka, Prezesa Klubu Gaja, powodzenie akcji zależy w dużej mierze od przygotowania na takie zmiany społeczeństwa. Ludzie muszą być dobrze poinformowani. Muszą znać konsekwencje wyboru opakowania jednorazowego, plastikowego, z surowców wtórnych czy papierowego. Powszechnie stosowane torby plastikowe są przecież jednym z największych zagrożeń dla środowiska, zarówno jeśli chodzi o pozyskanie surowca (nieodnawialne zasoby Ziemi), proces ich produkcji (energia, transport, substancje chemiczne), jak i późniejszej utylizacji (odpady trafiające na wysypiska).
Bez względu jednak na to, czy uda się zebrać wymagane 100 tys. głosów, aby projekt trafił do parlamentu, każdy z nas powinien wiedzieć, że może w codziennym życiu przyczynić się do ochrony środowiska naturalnego oraz że można robić zakupy bez popularnych „reklamówek”.
Skomentuj
Komentarze — pokaż wszystkie
Brak komentarzy



