Energożerne stand by
W Europie niemal 10% energii wykorzystywanej jest przez urządzenia pracujące w trybie stanu czuwania.
W Polsce na gospodarstwo domowe przypadają średnio cztery urządzenia z włączonym stanem czuwania, czyli stand by.
Niektóre urządzenia w trakcie swojego użytkowania zużywają o wiele więcej prądu kiedy są w trybie czuwania, niż kiedy są faktycznie używane. Uznaje się średnio, że urządzenia z włączonym stanem czuwania razem zużywają tyle energii, co żarówka 20 W. Nie jest to dużo, ale gdyby połowę urządzeń domowych odłączyć od sieci, zamiast utrzymywać je w stanie czuwania, do atmosfery dostałoby się mniej 1 mln ton CO2.
Odłączenie niepotrzebnych urządzeń na pewno wymaga naszego zaangażowania – bo nawet używanie listwy zasilającej z przyciskiem odcinającym energię elektryczną nie jest czasami wygodne – niektóre urządzenia muszą przecież pracować non-stop lub w różnym czasie. W USA popularnym rozwiązaniem jest tzw. greenswitch, czyli urządzenie, w którym przyciskiem uda nam się szybko odłączyć niepotrzebne urządzenia, ale jednocześnie zostawiamy podłączone do energii elektrycznej te, które muszą nadal pracować.
Wystarczy jednak chwila ruchu w obrębie naszego domu lub mieszkania i powyciąganie kabli zasilających z gniazdek elektrycznych – nie jesteśmy przecież zmuszeni do korzystanie ze stanu czuwania. Wiele urządzeń możemy wyłączyć przyciskiem na ich obudowie i odciąć dostęp do energii elektrycznej.
Skomentuj
Komentarze — pokaż wszystkie
Brak komentarzy



