TermoDom.pl

Newsletter

Uwolnienie rynku...

PGE – największy polski wytwórca i dystrybutor energii elektrycznej skorzysta ze... więcej

Szukamy działki,...

Koszty utrzymania domu zależą nie tylko od tego, jak bardzo go ocieplimy, jak będziemy... więcej

EPBD w Europie

Dyskusje nad Prawem budowlanym trwają, ale los Dyrektywy EPBD jest nadal niepewny, pomimo... więcej

Kukurydziane komórki

Kukurydziane komórki

Moda na ekologię wkracza już chyba we wszystkie dziedziny naszego życia. Ostatnio przyszedł czas na przyjazne środowisku komórki.

Zdaniem niektórych mowa już o ponad 20 mln starych telefonów komórkowych zalegających w naszych domach. Te, wyrzucone beztrosko na śmietnik, stają się prawdziwymi bombami ekologicznymi. Zawierają bowiem kadm, polichlorki winylu oraz beryl i ołów. Wszystko dobrze, dopóki z nich korzystamy, a trujące substancje nie są groźne. Gorzej, gdy telefony ulegają degradacji i zanieczyszczają środowisko naturalne.

Niestety jakoś mało gdzie można uzyskać informację na temat przyjmowania zużytych aparatów, mimo że sprzedając nową komórkę sprzedawca powinien przyjąć starą. Tymczasem pytanie o taką możliwość wywołuje jeśli nie zdziwienie, to przynajmniej zakłopotanie. Szybki wywiad Dziennika na ten temat pokazał, że gotowość taką wykazała jedynie Era. A przypomnijmy, że prawo nakłada obowiązki przyjmowania zużytych urządzeń elektrycznych na sprzedawców, a producentom każe wręcz je utylizować pod groźbą nawet 5 tys. złotych grzywny.

Zapowiada się jednak bliski koniec tego rodzaju kłopotów. Coraz częściej bowiem producenci poszukują rozwiązań, które uczyniłyby ich telefony ekologicznymi. Nie dość, że aparaty komórkowe są z każdym rokiem mniejsze, ładowarki bardziej energooszczędne, to jeszcze i surowce, z których są budowane komórki ulegają biodegradacji.

Znakomitym tego przykładem jest koreański kukurydziany Samsung (wykonany z bioplastiku na bazie kukurydzy). Nie jest on jednak elektronicznym ekopionierem, jako że jednym z pierwszych koncernów, które postawiły na ekologię była Nokia. Fiński producent pochwalił się swoją ekologiczną komórką (mowa o modelu 310 Evolve) na imprezie Nokia World 2007 w Amsterdamie. Z kolei w lutym, na targach MWC 2008 w Barcelonie Finowie zaprezentowali Ecophone, telefon koncepcyjny zbudowany wyłącznie z surowców wtórnych.

Nieco inną drogą poszedł Siemens, który w 2007 roku zdecydował o przystosowaniu wszystkich swoich produktów Gigaset do wysokich standardów ekologicznych. Bezprzewodowe telefony stacjonarne niemieckiego producenta mają mniejszy pobór prądu. Efekt osiągnięto dzięki zastosowaniu nowych zasilaczy, które zużywają 60% energii mniej niż tradycyjne urządzenia. Dla porównania, zasilacze Nokii wykorzystują 94 proc. mniej energii od konwencjonalnych ładowarek.

Przychodzi więc chyba czas, kiedy o klasie właściciela świadczyć będzie nie tyle telefon, wykorzystujący nowoczesne rozwiązania inteligentne i multimedialne nowinki techniczne, co podkreślający jego ekologiczne podejście i troskę o środowisko naturalne. A będzie to tym modniejsze, im bardziej opłaci się samym producentom. Okazuje się bowiem, że na ekologii można, jeśli nie zarobić, to z pewnością zaoszczędzić. Na samym zmniejszeniu wielkości telefonów postępującym od początku 2006 roku, dzięki redukcji kosztów, Nokia zaoszczędziła do końca 2007 roku około 100 milionów euro.


(bpawlak), 08-08-2008
Poprzednia aktualność Następna aktualność
Zobacz więcej wiadomości

Prostokątne czy...

Na oszczędnym użytkowaniu domu zależy nam wszystkim. W tym roku temat jest tym bardziej... więcej

Drzwi

Otwory drzwiowe i bramy garażowe to strategiczne miejsca, ze względu na potencjalną... więcej

Jak wybrać...

W czasach, kiedy tak wiele mówi się o energooszczędności budynków, wzrasta rola okien... więcej

Skomentuj





Komentarze   —   pokaż wszystkie

Brak komentarzy